niedziela, 14 lutego 2016

#10 Please, kiss me...

-To do zobaczenia. - mruknął mi do ucha I po chwili go nie było. Ugh, to będzie długi dzień...

~Rosalie~ 
Po tym jak brunet wyszedł, położyłam się na łóżku i długo myślałam. Po mojej głowie krążyły różne pytania. Czy dobrze robię, że pozwalam mu się do mnie zbliżyć? A jeżeli znowu będę cierpieć? Czy nie powinnam dać mu do zrozumienia, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego? A no tak. Przecież i tak dużo razy już mu mówiłam, że go nienawidzę. Nie dał za wygraną... Ale czy ta "nienawiść" jest prawdziwa czy jest tylko maską, stworzoną po to, by znów nie być skrzywdzoną? Czasem sama siebie nie rozumiem... A co mają powiedzieć inni?  Nie wiem. Nie znam odpowiedzi na żadne z tych pytań. A ich jest coraz więcej. Czy dobrze robię spędzając z nim cały dzisiejszy dzień? Czy powinnam mu zaufać? Nie mam już siły o tym myśleć...
Postanowiłam wstać i zacząć się ogarniać. Podeszłam do szafy i wybrałam luźny, szary sweterek i białe rurki z dziurami na kolanach. Włosy związałam w luźnego koka i delikatnie się pomalowałam. Nie mogę się stroić, bo jeszcze sobie biedaczek coś pomyśli. A może jednak z nim nigdzie nie pójdę? Wymigam się, że muszę w czymś pomóc babci albo coś takiego. Nie chcę być znowu skrzywdzona. Tak, to najlepsze wyjście...

~Sarah~
Ahh... cały czas mam w głowie pamiętny  wieczór. Kiedy razem z Charlsem czekaliśmy pod domem na Leo, poprosił mnie o numer telefonu. Oczywiście bez wahania mu go podałam. Nie oczekuję, że napisze dzisiaj czy jutro, czy w ogóle napisze, ale jaram się jak małe dziecko, że sam Charlie, Charlie Lenehan poprosił mnie o mój numer telefonu! 
Rano obudziłam się dość późno, gdyż kiedy otworzyłam oczy na zegarku wybiła dziewiąta trzydzieści. Jak na mnie to spałam strasznie długo. Jeszcze chwilę poleżałam i przeglądałam social media. Po pół godzinie leniuchowania, wstałam i ze zwykłą białą, zwiewną koszulką z napisem "#YOLO" i bordowymi rurkami ruszyłam do łazienki. Przebrałam się, uczesałam włosy w kucyka i zrobiłam delikatny makijaż. Gotowa poszłam do kuchni, gdzie byli wszyscy oprócz Rose. Przywitałam się ze wszystkimi i usiadłam do stołu, na którym było mnóstwo jedzenia. Jak ja kocham moją babcię! Postanowiłam zjeść kanapki z pomidorem i serem Mozarella oraz wypić kawę. 
- Kochanie, mogłabyś pójść po Rosie? Coś długo nie chodzi a już po jedenastej? - poprosiła mnie babcia. 
Poszłam do pokoju mojej siostry. Zapukałam do drzwi, ale nikt nie odpowiadał. Pewnie jeszcze śpi. - pomyślałam. Kiedy chciałam otworzyć drzwi, okazało się, że są zamknięte. Zaniepokoiło mnie to. Co jeżeli ona znowu... Nie! Na pewno nie! Desparacko szarpałam za klamkę, ale to nic nie dało. Obawiałam się najgorszego, kiedy nagle usłyszałam dźwięk przekręcającego się klucza w drzwiach. Po chwili przede mną stała Rose. 
- Co się stało? Byłam w łazience i miałam włączoną muzykę. Nic nie słyszałam. 
- Boże, ja już obawiałam się najgorszego. Myślałam, że ty znowu to robisz... - przygryzłam nerwowo wargę. 
- Co? Nie! Wiesz co? Ty to lepiej nie myśl! - zaśmiała się, a ja razem z nią. 
- Chodź, bo śniadanie na stole czeka. - pociągnęłam ją za rękę. 
Zeszłyśmy do kuchni. Dopiłam moją kawę i postanowiłam wyjść na miasto z dziewczynami, więc napisałam sms-a do Emily. 

Do Emily x:
Hej Miśka! Macie ochotę wyjść do kina? xxx 

Po kilku minutach otrzymałam odpowiedź. 

Od Emily x:
Hej! Pewnie :* o której? xxx 

Do Emily x:
O 1 pm po was przyjdę, ok? xxx 

Od Emily x: 
Okey. Czekamy <3 xxx 

Włożyłam komórkę do tylnej kieszeni spodni. Zobaczyłam, że Rose odchodzi od stołu i idzie na górę. O nie, kochana. Nie ominie cię rozmowa! Weszłam za nią do pokoju. 
- Dobra, słuchaj. Wczoraj ci odpuściłam rozmowę. Teraz proszę powiedz mi, jak to się stało, że moi idole prawie cię zabili? - próbowałam być poważna, ale coś mi nie wyszło. 
- Ehh... no dobra. Usiądź, bo to trochę potrwa. - wskazała za łóżko. 
Posłusznie usiadłam i słuchałam. 
-... no i po prostu go tak zostawiłam w samochodzie z zawiedzioną miną. - skończyła monolog.
- Tak po prostu? No wiesz ty co... - zachichotałam. 
- Sorki, ale ja za nim nie przepadam. A jak ten twój Romeo czytaj Charlie? 
Odpowiedziałam jej cały pamiętny wieczór ze szczegółami. Słuchała, a przynajmniej udawała, ze słucha. Widziałam, że coś ja gryzie. 
- Co jest? Jesteś jakaś nieobecna. - zapytałam z troską. 
- No bo...
- O cholera! - krzyknęłam, kiedy spojrzałam na zegarek, który wybijał 15 po pierwszej. - Przepraszam, ale później skończymy tę rozmowę. Jestem już spóźniona piętnaście minut! 
- Jasne nie ma sprawy. Leć. - uśmiechnęła się słabo. 
Pocałowałam ja w policzek i szybko wybiegłam z domu.  Na szczęście dziewczyny mieszkają obok. Zadzwoniłam do drzwi, które otworzyła mi już zniecierpliwiona Jennifer. Przeprosiłam za spóźnienie i po chwili w trójkę szłyśmy w kierunku kina. 

~Rosalie~ 
- Jasne nie ma sprawy. Leć. - uśmiechnęłam się słabo. 
Pocałowała mnie w policzek i wybiegła. 
- Idź. Wcale nie potrzebuję twojej rady. Wcale. Nic się nie dzieje. - mruknęłam pod nosem i położyłam się na łóżku. Dalej myślałam nad za I przeciw temu czy iść na to "spotkanie" z Leondre. Najlepszym wyjściem będzie to, że po prostu na nie nie pójdę. Ja nie będę cierpieć, a on nie będzie sobie robił zbędnej nadziei. 
- Rosie! - usłyszałam krzyk babci. 
- Słucham? - przyszłam do kuchni. 
- Pomożesz mi w pieczeniu ciasteczek? 
- Jasne, tylko się przebiorę. - pobiegłam do mojego pokoju. Tyle co otworzyłam szafę, usłyszałam krzyk babci. 
- Rosie, ktoś do ciebie! 
O nie! To pewnie Leo. Muszę go jakoś spławić. Zeszłam do przedpokoju, gdzie stał brunet razem z moją babcią. Był ubrany w czarny Tank top, czarne rurki z dziurami na kolanach, przewiązaną w pasie czerwoną koszulę w kratę, a na stopach miał czarne trampki. W ręce trzymał deskorolkę. Nie mogę zaprzeczyć, że styl ma całkiem, całkiem. 
- Cześć. - uśmiechnął się. - Gotowa? 
- Ale gdzie? - udałam głupią. 
- Na spędzenie ze mną całego dnia. - uśmiech nie schodził mu z twarzy. 
- Ojej. Na śmierć zapomniałam. Niestety nie mogę z tobą iść. Muszę pomóc babci. - spojrzałam na nią błagalnym wzrokiem, aby mi przytaknęła, ale ona odebrała to inaczej. 
- Nic się nie dzieje. Idź, ja sobie poradzę. - puściła mi oczko. 
- Ale...
- Nie ma żadnego "ale". Nie można odmawiać takiemu przystojnemu chłopakowi. - uśmiechnęła się do niego, co odwzajemnił. Kocham mają babcię, ale teraz mam ochotę... a nie ważne. 
- Ehh... okey. - założyłam buty. Kiedy przechodziłam obok Leo, chłopak złapał mnie w tali i przyciągnął do siebie. 
- Już się chciałaś wymigać. Niestety Słońce, nie pozbędziesz się mnie tak łatwo. - szepnął mi do ucha. 
- Słodko razem wyglądacie. - skometowała babcia. 
- Dziękujemy. - odparł brunet i pocałował mnie w skroń. Wtf? Co to miało być? 
Wyszliśmy przed dom, a ja wyrwałam się z jego objęć. 
- Co to miało być? - warknęłam. 
- Nic, kochanie, nic. 
- Nie mów tak do mnie! 
- Dobrze, misiu. - szczerzył się jak głupi do sera. 
- Masz niedojebanie mózgowe czy tylko udajesz idiotę? 
- Ej! To nie było miłe. - udał obrażonego. 
- A kto powiedział, że miało. - odpyskowałam, na co dźgnął mnie w żebra. 
- Ej! Proszę zostaw mnie. - piszczałam, kiedy zaczął mnie łaskotać. - Przestań, proszę zrobię wszystko! 
- Wszystko? - potaknęłam. - Pocałuj mnie. 
Co proszę?! Chyba śnię...


Czy Rose wykona zadanie Leo? 
Czy zaufa mu?
Czy Leo żartował czy mówił serio? 
Dlaczego on znowu zadaje pytania, na które zna odpowiedź? 
Znacie dobrego lekarza? xD
Dowiemy się niebawem...

__________________________________________
Hello... it's me!
Jak Wam się podoba rozdział? Długość odpowiada? Jak dla mnie tyłka nie urywa, ale z racji, że udało Wam się wykonać zadanie, musiałam coś napisać. Dziękuję Wam za ponad 4k wyświetleń! Łał, nie wiem co powiedzieć! Dziękuję :* Ją się żegnam. Do zobaczenia za niedługo! 
Ily :* xoxo 
~Natalka~ 

P.S. 
Podnosimy poprzeczkę xD 

7 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ 
Pozdrawiam cieplutko <3

22 komentarze:

  1. Hey Proszę już nexta inaczej grób czeka.Rozdział jak zwykle mega������������������

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na nexta MUSI BYĆ SZYBKO xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam i czekam ciągle sprawdzalam czy jest rozdział ale jestem ciekawa czy żartował czy nie��������������

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział ;) Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdzial. Kiedy next ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3 prawdopodobnie będzie w środę

      Usuń
  6. Hej! Jestem!
    Świetny rozdział! Ale trochę dziwi mnie zachowanie Leo o.O
    XD
    Czekam z niecierpliwością na nexta ❤
    Pozdrawiam i życzę weny :*
    W wolnej chwili zapraszam do mnie ❤
    ijustwannabewithyougirl.blogspot.com
    ~Etoilune xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;* wiesz, Leo jak Leo, jest nieobliczalny i zawsze robi coś zaskakującego, trochę jak ja xD pozdrawiam cieplutko <3 czytam na bieżąco ;D

      Usuń
  7. Rozdział swietny i Leo taki bezpośredni
    Zapraszam do mnie
    www.we-love-bam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział ❤ tylko zachowanie Leo jakieś takie dziwne mi się wydaje xd dawaj szybko next

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu taki krótki?! Kobieto ty to jak Polsat jesteś! Rozdział cudny, czekam z niecierpliwością na kolejny! Pozdrawiam! <3 :* ;D W wolnej chwili wpadnij do mnie:
    http://bars-and-melody-bam.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Łołoło. Leondre szaleje :D Rozkręca się :D No to ładnie. Czekam niecierpliwie na next. Kocham film na którego podstawie jest blog więc sam w sobie mega mi się podoba *-*
    xoxo
    ~Hopexx

    OdpowiedzUsuń
  11. Łooooo. Leo szaleje. Supcio. Pikny rozdział kobito. Dawej mi tu szybko następny!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Awwww, tak słodko <3333 Mam nadzieję, że będą razem i że będą jakieś dziki seksy ( ͡° ͜ʖ ͡°) XDD *Ta psycho, zboczona ja xD <3* Czkeam na next, jejuu ♥
    A w wolnej chwili zapraszam do siebie! :33 - http://littleprincessbam.blogspot.com/
    Do następnego! ♥
    ~Nattyxx

    OdpowiedzUsuń
  13. Super nigdy nie czytałam lepszego bloga .PROSZĘ pisz troszkę dłuższe rozdziały. Plisssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział super ! xx 💞 Z Niecierpliwością czekamy na Next xx W wolnej Chwili zapraszamy do nas 👉 justbehopefulx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Lamusie, lamusie, lamusie


    Gdzie ten next?
    Ile ja mam czekać?
    Nie ładnje tak...
    Ja tu go już wiedzę
    Teraz
    Masz odpisać!!!
    Teraz
    Czekam
    No
    Kurde belek

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam twojego bloga <3 rozdział mega:D kiedy next?xx

    OdpowiedzUsuń