niedziela, 3 kwietnia 2016

#13 I'm too young to fall in love

!PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM! - WAŻNE INFO!

~Leo~
Obudziłem się z wtuloną we mnie brunetką. Ahh... mógłbym budzić się tak codziennie... Nie, Leondre. Stop! Poczułem, że dziewczyna zaczyna się budzić.
- Dzień dobry, księżniczko. - uderzyła mnie poduszką w twarz. - A to za co?
- Za księżniczkę. - uśmiechnęła się, a ja zacząłem ją łaskotać. Skończyło się to tak, że leżałem na niej i patrzyliśmy sobie w oczy. Spojrzałem na jej usta i już miałem...
- Leo?
- Hmm? - spojrzałem w jej piękne, zielone oczy.
- Ehh... nienawidzę obietnic, ale obiecaj mi, że będziemy tylko przyjaciółmi.
- Dlaczego? - podniosłem się lekko na łokciu.
- Nie jestem gotowa na związek. Obiecujesz?
- Obiecuję. - pocałowałem ją w policzek. - Czyli... my jesteśmy przyjaciółmi?
- Na to wygląda. - uśmiechnęła się. - Która godzina?
Sięgnąłem po telefon leżący na podłodze obok łóżka.
- Dziesiąta. Wypadało by wstać, nie?
- Nie. - zamknęła oczy i jeszcze bardziej się we mnie wtuliła. - Mi tam wygodnie.
- Chodź. Bo zacznę cię łaskotać.
- Dobra, dobra. Już wstaję.
Rosalie wstała, wzięła swoje ubrania z wczoraj i pomaszerowała do łazienki. Ja natomiast wziąłem jakieś ubrania i poszedłem do drugiej łazienki. Gdy się ubrałem, poszedłem do kuchni i postanowiłem zrobić nam na śniadanie jajecznicę. W zasadzie nie miałem innego wyboru, bo nic innego nie umiałem ugotować. Po kilku minutach do kuchni weszła brunetka.
- Ładnie pachnie - powiedziała, przytulając się do moich pleców.
- Co ty mnie tak cały czas przytulasz? Jeszcze wczoraj nie chciałaś mnie dotknąć, a dzisiaj co? - zaśmiałem.
- Jak tak bardzo ci to przeszkadza, to nie będę cię już dotykać, gwiazdeczko. - również się zaśmiała.
- Tego nie powiedziałem. Skąd ta nagła zmiana?
- Przecież jesteśmy przyjaciółmi, a co ja poradzę, że lubię się przytulać? - wzruszyłem ramionami.
- Usiądź. - wskazałem na krzesło i nałożyłem na talerz porcję jajecznicy.
Rose ochoczo zabrała się za konsumowanie. Usiadłem na przeciwko niej i również zacząłem jeść. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Kto by pomyślał, że ta dziewczyna będzie moją przyjaciółką, jeżeli jeszcze niedawno mnie "nienawidziła"? No cóż, ta noc nas do siebie zbliżyła. (Jeju, jak to brzmi xD) Żałuję tylko, że obiecałem jej, że będziemy tylko przyjaciółmi...

~Sarah~
Obudziłam... chwila. Kiedy ja usnęłam? Dobra, nie ważne. Obudziłam się po ósmej. Miałam jeszcze trochę czasu, zanim przyjdzie Charlie. Podeszłam do szafy, wybrałam ubrania i pomaszerowałam do łazienki. Wzięłam prysznic, wysuszyłam włosy i je wyprostowałam. Ubrałam się w przygotowane wcześniej ubrania oraz zrobiłam delikatny makijaż.

Gotowa poszłam do kuchni, przywitałam się z rodziną, co dziwne nie było z nimi Rose. Hmm... pewnie jeszcze śpi. Zjadłam tosty, wypiłam kawę, rozmawiając o wszystkim i o niczym z domownikami. Zerknęłam na zegarek - 9.20 - mam jeszcze trochę czasu. Postanowiłam pogadać z siostrą. Lecz gdy weszłam do jej pokoju, nie było jej tam. Pewnie wyszła rano pobiegać - pomyślałam. Kilkanaście minut później, siedząc na kanapie, usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko poszłam otworzyć je. Ujrzałam za nimi, nikogo innego, niż Charliego. Wyglądał świetnie - jak zawsze.

~Charlie~
Obudziłem się rano pełen życia. Nie mogłem się doczekać spotkania z Sarą. Zegar wybił 8.30, więc szybko zacząłem się szykować. Wiecie - prysznic, ubranie się, układanie włosów, śniadanie, umycie zębów - to wszystko zajęło mi godzinę. Kilkanaście minut później wyszedłem z domu.

Po niedługim czasie, już dzwoniłem do drzwi posiadłości Larson'ów (nazwisko dziadków dziewczyn). Blondynka przywitała się ze mną buziakiem w policzek i zaprosiła do środka.


~Rosalie~
Po śniadaniu, postanowiliśmy, że przeniesiemy się do mnie. Leo bardzo chce poznać moją rodzinę, ja nie mam nic przeciwko.
- Jedziemy czy idziemy?
- Idziemy. - zadecydowałam.
- Okay. - chłopak złapał mnie za rękę, na co się uśmiechnęłam.
Droga minęła nam na śmianiu się i wygłupianiu.
- Jestem ciekawa reakcji Sary, jak cię zobaczy. - zaśmiałam się, otwierając drzwi. - Jestem! - krzyknęłam w głąb domu.
Do przedpokoju weszła mama.
- Cześć Rose i...
- Leondre - brunet podał jej rękę.
- Leondre? Ten Leo? - przyszła Sarah. - O Boże. Zawał.
Wszyscy się zaśmialiśmy, a chłopak ją przytulił.
- No muszę cię już puścić, bo Rose będzie zazdrosna... - Leo powiedział cicho, ale nie na tyle cicho, żebym tego nie usłyszała.
- Nie jestem zazdrosna! - uderzyłam go lekko w ramię.
- Jeju, jaka ona jest zmienna. Raz mnie przytula, raz mnie bije. Ja już nie wiem. Patologia (xD) - znów wszyscy się zaśmiali.
- Ha ha ha. Bardzo śmieszne - powiedziałam, wchodząc po schodach.
- Ej, no nie obrażaj się, żartowałem. - krzyknął za mną brunet.
- Idę się przebrać, deklu.
- Aaa, pomóc ci? - zapytał, ruszając znacząco brwiami.
- Nie, poradzę sobie - krzyknęłam, zamykając drzwi od mojego pokoju.
Podeszłam do szafy, wybrałam ubrania i poszłam z nimi do łazienki. Przebrałam się i zrobiłam lekki makijaż.

Zchodząc po schodach, słyszałam śmiechy dochodzące z kuchni. Widzę, że się polubili.
- A co tu tak wesoło? O... hej...
- Charlie.
- No właśnie, Charlie. Hej Charlie.

***
- Dobra, dzieciaki. My jedziemy na zakupy, a wy proszę nie spalcie domu, okay? - powiedział tata
- Tak jest. - zasalutowaliśmy.

~Sarah~
Usiedliśmy na kanapie - Charlie obok mnie, a Leo na fotelu. Rosie szła z zamiarem usadzenia się (?) obok nas, ale Leo pociągnął ją za rękę i dziewczyna wylądowała na jego kolanach, na co chłopak oplótł rękami jej talię.
- Czy wy...
- Nie.
- Tak. - Leo wszedł w słowo brunetce, na co dziewczyna, jak i my, posłaliśmy mu zdziwione spojrzenie. - Tak, jesteśmy przyjaciółmi. A o co ty chciałaś zapytać?
- A już nie ważne. - zaśmialiśmy się. - I tak was shippuje.
- Ja też - powiedział Charlie.
Po kilkunastu minutach, razem z blondynem wyszliśmy na spacer, a nasze brunetki postanowiły obejrzeć film. Szliśmy już dobrą godzinę, a tematów do rozmowy nam nie brakowało. Rozmawialiśmy o wszystkim, zaczynając od ulubionego koloru, kończąc na mieście, w którym chcielibyśmy kiedyś mieszkać. Czułam się bardzo dobrze w jego towarzystwie, niestety wszystko się kiedyś kończy. Charlie odprowadził mnie do domu.
- No to do zobaczenia.
- Do zobaczenia. - pocałowałam go w policzek.
- Wkrótce zadzwonię - powiedział, odchodząc.
Z wielkim uśmiechem na ustach, weszła do domu, gdzie zobaczyłam...


__________________________________________________________________________
BOŻE, JAKIE TO JEST BEZNADZIEJNE!!!!!!!!
Przepraszam, zepsułam ten rozdział. Miałam zrobić maraton. Kurczaki, brak czasu. Wczoraj miałam urodziny, dzisiaj musiałam się uczyć i jakoś tak wyszło. Jeszcze raz przepraszam za ten beznadziejny rozdział, początek napisałam w piątek, więc jest taki nawet, nawet, resztę pisałam dzisiaj. A dzisiaj mam jakiś taki dziwny dzień, chodzę jakaś przybita, sama nie wiem co mi jest. No ale dobra. Przepraszam też za długość, ale nie mam już siły napisać nic dłuższego. Przepraszam :(
Kto przeczytał notkę niech napisze w komentarzu "HAKUNAMATATA" idk czemu akurat to, ale db. Chcę sprawdzić, ile osób czyta notki pod rozdziałami.
Złota rada/zasada: ZAWSZE CZYTAJ NOTKI POD ROZDZIAŁAMI, BO WŁAŚNIE TAM SĄ NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE, NP. KIEDY BĘDZIE KOLEJNY ROZDZIAŁ, A POTEM JAK CZYTAM KOMENTARZE: "KIEDY NEXT?", TO MNIE KREW ZALEWA, BO WŁAŚNIE W NOTCE NAPISAŁAM, KIEDY BĘDZIE. TAKŻE PROSZĘ WAS, ŻEBYŚCIE CZYTALI TE NOTKI. Dziękuję za uwagę.
Ily moje krewetki (idk czemu ;D) :*
~Natalka~

P.S.
Dzisiaj już Was szantażuje xD

15 KOMENTARZY (wiem, że potraficie, tyle wbić) = NEXT

10 komentarzy:

  1. -HAKUNAMATATA-
    Rozdział nie był taki zły wręcz przeciwnie były świetny

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm. Rozdział nie był beznadziejny był... Przeciętny.. Żartuję, był świetny. Lasssskaa, aaa... Co to za polsat??? Wgl pytam się cnie? Xdd nieważne. Zapraszam do mnie doceniamydopierokiedystracimy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dajesz nexta, rozdzial bomba tylko ze krotki :( czekam na dalsze czesci :D

    OdpowiedzUsuń
  4. -HAKUNAMATATA-

    OdpowiedzUsuń
  5. HAKUNAMATATA :3 Świetny rozdział! Ale i tak zabiję cię za tą końcówkę! Nie wiem czemu ci się nie podoba. Między Leo, a Rose w końcu do czegoś dojdzie! Ja to wiem (chyba XD) Czekam na nexta. Besos <3
    P.S. W wolnej chwili zapraszam do mnie: bars-and-melody-bam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. HAKUNAMATATA. Rozdział był mega. ❤️❤️❤️ A w wolnej chwili zapraszam do mnie. http://keepsmaling.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  7. HAKUNAMATATA Uwielbiam! Czekam na next xx

    OdpowiedzUsuń
  8. HAKUNAMATATA ejj..ty polscacie.. Mam nadzieję, że Rose będzie z Leo a Sarah z Charliem ❤

    OdpowiedzUsuń