- Chyba się zakochałem... - westchnąłem. - Muszę zerwać z Jess, ale nie dzisiaj. Przecież nie chcę zepsuć jej urodzin.
Nagle drzwi od pokoju się otworzyły. Stała w nich Jess. Spojrzałem na Leo z przerażeniem. Ups...
- Hej kochanie! - uśmiechnęła się i podeszła do mnie przytulając mnie. Uff, chyba nic nie słyszała. - Czemu siedzicie tutaj?
- Ymm... no... bo - podrapałem się nerwowo po karku.
- Bo poznałem dziewczynę i opowiadałem o niej Charlie'mu. - wypalił Leo.
- Uuu... poznamy ją kiedyś? - spytała brunetka.
- Wiesz, to raczej będzie trudne. Nie wyrwałem jej na urok osobisty. Nienawidzi mnie. - zaśmiał się Leo. - Idziemy się bawić? W końcu to twoje urodziny, a nie czas na zwierzania.
- Okey, idźcie już. Zaraz przyjdę, muszę się przebrać.
Posłusznie wyszliśmy i zeszliśmy do salonu, gdzie odbywała się główna część imprezy.
~Jakiś czas później~
~Leo~
Impreza rozkręciła się w najlepsze. Taa, jedno piwo... chyba trzy. Byłem już nieźle wstawiony i nie myślałem racjonalnie. Zadzwoniłem po taksówkę i po chwili jechałem już do domu pewnej brunetki...
Co zrobi brunetka kiedy zobaczy na swoim progu Leo?
Wyrzuci go?
Nie wiadomo.
Tego dowiemy się niebawem...
Przepraszam, że taki krótki, ale nie mam weny.
Hahhahhh nabrałeś się? Żartowałam ;D czytajcie dalej ;P
~Rosalie~
Na zegarku wybiła druga w nocy. Obudziło mnie rosnące pragnienie czegoś do jedzenia. Wiem, że nie powinnam jeść o tej porze, ale to silniejsze ode mnie (xD). Po cichu poszłam do kuchni i postanowiłam zjeść kanapki z Nutellą. Wyjęłam z chlebaka chleb i posmarowałam dwie kromki czekoladą. Postanowiłam napić się jeszcze herbaty, więc wlałam wodę do czajnika i go włączyłam. W tej chwili usłyszałam jak na naszym podjeździe parkuje samochód. Kto o tej porze do nas przyjeżdża? Dziadek wrócił z pracy? Nie. Przecież jego kurtka wisi w przedpokoju. Więc, kto to? Wyglądam przez okno i zamieram. Widzę zataczającego się we własnej osobie Devriesa. No nie wierzę. Czego on nie zrozumiał w "Zapomnij."? Boże, co za człowiek. Żeby nikogo nie obudził dzwoniąc do drzwi, otworzyłam je.
- Czego tutaj szukasz? - warknęłam.
- Przyszedłem... z... tobą... porozmawiać... - zachichotał.
- W tym stanie to ja nie wiem czy sobie ze mną porozmawiasz. - zaśmiałam się cicho.
- Ale dlaczego? Proszę daj mi szansę... - padł przede mną na kolana.
- Cicho bądź. Wstawaj - pociągnęłam go za ramię. - i nie rób scen. Wchodź, bo w tym stanie lepiej, żeby cię twoja mama nie widziała.
- Ooo. Czyli jednak się o mnie troszczysz. Słodkie... - przybliżył się do mnie niebezpiecznie blisko. Już miał mnie pocałować (tak wiem, że na to liczycie, ale sorki. Jeszcze nie teraz xD), ale natychmiastowo otrzeźwiałam i odskoczyłam od niego.
- Nie troszczę się o ciebie, tylko ratuje ci tyłek. A teraz będziesz cicho... - mruknęłam mu do ucha tym moim jakże "seksownym" głosem. - albo wyrzucę cię na zbity pysk, jasne? - warknęłam.
- A było tak pięknie. - posłałam mu groźne spojrzenie. - Dobra już nic nie mówię
Zaprowadziłam go do mojego pokoju. Zamknęłam drzwi na klucz, bo jakby Sarah weszła mi rano do pokoju, to musiałabym się gęsto tłumaczyć. Dałam mu jakiś koc, a sama położyłam się do łóżka. Po chwili jednak poczułam jak materac się ugina, a brunet kładzie się obok.
- Ymm... przepraszam jaśnie pana, ale gdzie ty się koleś pakujesz?
- No... na łóżko. A gdzie mam spać?
- Chyba sobie jaja robisz. Nie będziesz spał ze mną! Wypad na fotel. - zaśmiałam się.
- Okey. - brunet poszedł grzecznie na fotel uśmiechając się łobuzersko. - Jeszcze będziesz chciała ze mną spać. Zobaczysz. Ja poczekam.
- Powodzenia z tym czekaniem. - zaśmiałam się ponownie. - Dobranoc gwiazdeczko, pamiętaj nie lubię cię. Nie wyobrażaj sobie za dużo.
- Jasne, jasne. Pamiętam. Dobranoc księżniczko.
- Nie mów tak do mnie. - warknęłam. Brunet się zaśmiał. Po chwili zasnęłam.
~Następny dzień~ 09:00 am
"- Śpisz na fotelu. Ja na łóżku." Taa... coś nie pykło... Dlaczego? Bo obudziłam się rano wtulona w NAGĄ klatę bruneta. Zerwałam się jak poparzona z łóżka, budząc go przy tym.
- Dzień dobry, księ...
- Nie. Kończ. Tego. - warknęłam. - Dlaczego spałeś ze mną w moim łóżku?
- Bo fotel był nie wygodny? - bardziej zapytał niż stwierdził. - Po za tym ty zbytnio nie protestowałaś. Tyle co się położyłem, ty wtuliłaś się w moją klatę. I uprzedzam pytanie. Zawsze śpię bez koszulki.
- I tak cię nienawidzę, pamiętaj o tym.
- Tak? To czemu mówiłaś moje imię przez sen? - zapytał, a ja myślałam, że oczy wypadną mi z orbit.
- C-c-co? - jąkałam się.
- Dobra, to akurat sobie wymyśliłem. - zaśmiał się. Uff, kamień z serca.
- Okey, wyspałeś się, nacieszyłeś moim towarzystwem, to teraz wypad.
- Kto powiedział, że się nacieszyłem? - Boże, jak ten człowiek mnie wkurza. Okey, zagramy inaczej...
- Co mam zrobić, żebyś stąd wyszedł?
- Hmm... spędzisz ze mną cały dzień I zobaczysz, że nie jestem taki za jakiego mnie uważasz.
- Ugh. Okey. To kiedy?
- Dzisiaj? Teraz, zaraz może być.
- Nie... wypad.
- Ale...
- Wypad, nie pójdę z tobą nigdzie dopóki się nie umyjesz.
- Okey. To pa. - podchodził do drzwi, ale Zatrzymałam go gwałtownie łapiąc za nadgarstek. Posłał mi zdziwione spojrzenie.
- Idioto, przecież nie drzwiami. Musisz wyjść oknem. - zaśmiałam się.
- A no tak. - już miał wychodzić (tym oknem), ale zawrócił. Podszedł do mnie i delikatnie pocałował mnie w policzek. - To do zobaczenia. - mruknął mi do ucha I po chwili go nie było. Ugh, to będzie długi dzień...
Co zaplanuje Leo, żeby przekonać do siebie Rose?
Czy Rose przekona się w końcu do niego?
Czy brunetka coś do niego poczuje?
Zakocha się i zaufa?
Czy każe zapomnieć i ucieknie?
Dlaczego ta dziewczyna zadaje pytania, na które zna odpowiedź? xD
Czy powinna się leczyć? Haha
Tego dowiemy się niebawem.
_________________________________________
Hej miski!
Dzisiaj krótko, bo dopadł mnie brak weny ;( ale mam nadzieję, że wrócę do formy i rozdziały będą ciekawsze. Swoją drogą jak Wam się podoba? Mi tak średnio, ale musiałam coś napisać, bo dawno rozdziału nie było.
Nie wiem, czy wiecie, ale komentarze bardzo motywują. Pod ostatnim rozdziałem było mało komentarzy i nie wiem czy Wam się te moje wypociny podobają czy nie. Dlatego postanowiłam Was trochę zaszantażować xD (tak wiem, że to karalne). Mianowicie, jeżeli pod tym postem będzie... hmm... powiedzmy, 5 komentarzy (tylko wiecie, takich rozwiniętych, nie typu "Super rozdział" czy "Kiedy next?", takich nie liczę. A i żeby nie były od jednej osoby!). Dacie radę! Wierzę w Was! Okey, to życzę powodzenia i żegnam.
Xoxo,
Ily ;*
~Natalka~
5 komentarzy = nowy rozdział
P.S.
Jak Wam się podoba nowy cover chłopaków "Hello"? Dla mnie jest nawet lepszy od oryginału. Tak wiem, że nie można porównywać oryginału do coveru, ale co tam xD.
Rozdzial świetny się tak uhahalam ze normalnie burzyć mnie boli Leo taki slodziak
OdpowiedzUsuńHaha dzięki <3 sama płakałam że śmiechu jak go pisałam ;D
UsuńRozdział super x Jak dla mnie Leo i Rose pasują do Sb xx Czekam na next x 💞 W wolnej chwili zapraszamy do nas 👉 http://justbehopefulx.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńJak dla mnie też do siebie pasują ;) takie dwa śmieszki ;D wgl dzięki <3 czytam na bieżąco ;)
UsuńSuper rozdział. Ich cover też, tym bardziej że to moja ulubiona piosenka. Nie licząc B.A.M.
OdpowiedzUsuńKiedy next? Życzę weny.
Dziękuję bardzo :* next prawdopodobnie będzie jutro ;)
UsuńRozdział mega ❤ czekam z niecierpliwością na kolejny
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńŁołoło. Rozwija się :D Czekam na jakąś grubszą akcję :DD :*
OdpowiedzUsuńHaha na razie będzie spokojnie, ale wiesz ;) NA RAZIE ;D
UsuńMega świetny. ❤️❤️❤️ Czekam na nexta. W wolnej chwili zapraszam do mnie :http://keepsmaling.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńDzięki ;) czytam na bieżąco ;D
UsuńNo to tak:
OdpowiedzUsuńOmg. Boskie. Cudowne. Mega. Zajebiste.
Dodawaj częściej rozdziały. Piszesz bosko. Brak słów. Jestem ciekawa czy Leo przekona do siebie Rosalie. Słodko by razem wyglądali. Ach Ten Charlie. Zakochał sje. Suodko [zakochana emotikonka]
Ps. Kiedy next?
PS.2 Odpisz mj tu na ten komentarz ;# ;)
Widzisz? Odpisałam ;D po pierwsze dziękuję bardzo :* po drugie postaram się częściej dodawać rozdziały ;) i po trzecie też uważam, że słodko by razem wyglądali <3 pozdrawiam cieplutko :*
UsuńJejku, świetny rozdział! Mało powiedziane... Świetny blog! Dopiero się na niego natknęłam i już przeczytałam wszystkie rozdziały. Czekam na następny i życzę weny! <3
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :* pozdrawiam cieplutko ;D
UsuńWow! Trafiłam na tego bloga przed chwilą, całkiem przypadkiem...i już jest moim ulubionym! xD Świetnie piszesz ;p nie mogę się doczekać nexta! W wolnej chwili zapraszam do mnie Dontlooktodown.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo <3 pozdrawiam cieplutko ;)
UsuńHistoria jak w randce zgwiazdą trochę mi to przynajmniej przypomina xd a poza tym to super blog !!! Życzę weny ♡♡
OdpowiedzUsuń